Serwis Ekonomiczny ING

Prognozy i analizy |

Rynek pracy nieco zwalania, ciążyć może brak odpowiednich pracowników, ale też przedłużające się problemy z dostępem do komponentów produkcji.

  • W sierpniu zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 0,9%r/r wobec 1,8% w lipcu (konsens prognoz wskazywał na 1,1%, my spodziewaliśmy się 1,0%). Gorszy niż w lipcu odczyt w ujęciu rocznym nie jest niespodzianką, jak dla wielu agregatów makro w tym roku silny wpływ ma baza z 2020.
  • Niepokoić może natomiast 0,2% spadek zatrudnienia w ujęciu m/m, to sezonowo gorszy wynik niż przeciętne historyczne odczyty z sierpnia. Od dwóch miesięcy widać słabsze zatrudnienie niż wskazuje sezonowość. Naszym zdaniem to efekt selektywnych zwolnień w sektorach dotkniętych Covid. GUS wskazał, że spadek przeciętnego zatrudnienia względem lipca wynikał m. in. z zakończenia i nie przedłużania umów terminowych oraz pobierania przez pracowników zasiłków chorobowych, co mogło wpłynąć na ich klasyfikacje w statystykach runku pracy.  Już przy rozczarowującym wyniku z lipca pisaliśmy, że po wygaśnięciu ochrony miejsce pracy z Tarczy Finansowej 1.0 PFR część firm mogła przystąpić do restrukturyzacji zatrudniania, np. z branż związanych z obsługą nieruchomości biurowych czy turystycznych. Dodatkowo przedłużające się zaburzenia w łańcuchach dostaw wymuszają przestoje w firmach.
  • Dzisiejsze dane o zatrudnieniu nieco kontrastują z tym, co widzimy po stronie popytu na pracę. Jak wskazują firmy zajmujące się rekrutacją pracowników popyt na prace w Polsce jest silny. W sierpniu opublikowano w Polsce 318tys. nowych ofert pracy, 33,8% więcej niż przed rokiem i 4,2% więcej niż w sierpniu 2019r, tj. przed pandemią. Firmy chcą szybko zwiększać zatrudnienie by sprostać utrzymującemu się popytowi.
  • Problemem, na który również zwracają uwagę rekruterzy, powoli staje się jednak podaż pracowników, pewnie o odpowiednich kwalifikacjach, bo rosną wymagania firm. Zmusza to firmy do zwiększania liczby dodatkowych bonusów. Jak wskazują firmy zajmujące się rekrutacją  obecnie średnia liczba różnego rodzaju zachęt i benefitów wpisywanych przez pracodawców do ofert pracy oscyluje na historycznie wysokim poziomie około 6-3-6,6. Rynek pracodawcy się skończył, wraca rynek pracownika, ale tego, o odpowiednich kompetencjach. Silny wzrost popytu na pracowników dotyczy zawodów związanych np. z HR czy IT.
  • Problemy z podażą pracy pewnie tłumacza szybszy od oczekiwań ekonomistów wzrost wynagrodzeń. W sierpniu w sektorze przedsiębiorstw wzrosły one o 9,5%/r, konsensus wskazywał na 8,7%. Wyższy wzrost płac przy rosnącej sile pracownika może też wynikać z presji na kompensowanie kosztów coraz wyższego wzrostu cen.