Serwis Ekonomiczny ING

Prognozy i analizy |

PMI: firmy coraz mocniej odczuwają problemy w łańcuchach dostaw.

Główny wskaźnik PMI obniżył się w sierpniu do 56pkt., poniżej konsensusu (56,7pkt).

To ciągle wysoki poziom, choć najniższy od 4 miesięcy. Za spadek wskaźnika odpowiada m.in. niższe tempo bieżącej produkcji, która nie nadąża za zamówieniami (szczególnie eksportowymi). Firmy silnie obniżyły też plany zwiększania zatrudnienia. Jednocześnie wydłużały się zaległości zaopatrzeniowe, a spadał stan wyrobów gotowych. Sugeruje to, że krajowy przemysł w coraz większym stopniu dotykają zaburzenia w łańcuchach dostaw i zaczyna to odbijać się nawet na skłonności firm do zwiększania zatrudnienia. Zaległości produkcyjne ponownie się wydłużyły, 11 miesiąc z rzędu, w tempie zbliżonym do rekordowego czerwca.

Już badania GUS pokazały, że w Polsce udział firm wskazujących niedobór surowców, materiałów i półfabrykatów jako barierę rozwoju wzrósł do historycznie wysokiego poziomu. Z kolei coraz mniej z nich jako bariery wskazuje niedostateczny popyt, zarówno krajowy, jak i zagraniczny. To podaż, nie popyt ciążą teraz aktywności. W 2kw21 spożycie gospodarstw domowych po odsezonowaniu wzrosło aż o 2,7%kw/kw, eksport o 2,4%.

Zaległości produkcyjne skutkowały utrzymaniem wysokiej presji cenowej. Wskaźnik cen wyrobów gotowych był niższy niż przed miesiącem, ale to czwarty najwyższy wynik w historii badania. Obniżyła się również inflacja kosztowa (najniższy poziom indeksu od 6 miesięcy), choć również utrzymała na relatywnie wysokim poziomie.

Oczekiwania przedsiębiorstw na kolejne 12 miesięcy pogorszyły się (najsłabszy wynik od 4 miesięcy). Nadal oczekują one jednak dwucyfrowego wzrostu produkcji wraz ze spodziewanym ożywieniem po pandemii.

Wydźwięk danych jest zdecydowanie proinflacyjny. Zaburzenia w dostawach, wysokie ceny i silnie rosnące zaległości produkcyjne, przy silnym popycie z kraju i zagranicy, sugerują dalszy wzrost cen dla odbiorców końcowych.