Serwis Ekonomiczny ING

Dziennik |

Dziennik ING: OPEC+ zwiększa wydobycie ropy naftowej. Słaby wzrost płac w czerwcu po wygaśnięciu ochrony miejsc pracy w ramach tarczy PFR.

Wiadomości zagraniczne

USA: Sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu o 0,6%m/m.

  • Odczyt był dużo lepszy od konsensusu prognoz (spadek o 0,4%m/m). Wprawdzie w dół zrewidowano dynamikę sprzedaży w maju (z -1,3 do -1,7%m/m), ale lepszy odczyt czerwcowy z nawiązką to kompensuje. Słabym punktem była sprzedaż samochodów, która spadła o 2%m/m, głównie w związku z mniejszą ich produkcją przez braki komponentów. Spodziewaliśmy się jednak większego spadku sprzedaży w tej kategorii. Dane pokazały dużą siłę odbicia amerykańskiej gospodarki, które przekłada się na presję inflacyjną. Skłoni to Fed do przyspieszenia normalizacji polityki pieniężnej – ograniczenia QE jeszcze w tym roku i podwyżki stóp przed końcem 2022.

Strefa euro: Nie spodziewamy się zmian w polityce pieniężnej EBC.

  • W czwartek odbędzie się posiedzenie EBC – pierwsze od zmiany celu polityki pieniężnej na utrzymywanie inflacji 2%r/r w średnim okresie z jednakową tolerancją odchyleń od tego poziomu zarówno w górę, jak i  w dół. Nowa strategia jest teoretycznie bardziej gołębia, ale w praktyce raczej sankcjonuje dotychczasową politykę EBC niż zmienia jej kierunek. Najbliższym testem będzie tempo redukcji skupu aktywów (programu PEPP) w 2022, ale jest jeszcze za wcześnie na decyzje w tej sprawie. Rynek będzie obserwował retorykę Rady Prezesów, ale nie spodziewamy się większych zmian.

Ropa: OPEC+ zwiększa wydobycie ropy naftowej.

  • W niedzielę państwa OPEC+ zdecydowały się zwiększyć dzienne wydobycie ropy naftowej o 400 tys. baryłek. Jednocześnie termin, w którym produkcja ropy ma powrócić do poziomów sprzed pandemii został przesunięty z kwietnia 2022 na koniec 2022. Niedzielna decyzja o zwiększeniu podaży powinna nieco zmniejszyć presję na wzrost cen surowca i ograniczyć rosnące ostatnio ceny paliw na stacjach benzynowych.

Strefa euro: Stabilizacja PMI w strefie euro.

  • W piątek poznamy serię odczytów PMI z Europy. Spodziewamy się stabilizacji indeksów blisko poziomów sprzed miesiąca (59,3pkt w strefie euro, wobec 59,5pkt przed miesiącem) lub lekkiej poprawy (z 60,1 do 60,8pkt w Niemczach). Ryzykiem jest rozprzestrzenianie się wariantu delta koronawirusa na pogorszenie oczekiwań na przyszłość. Sądzimy jednak, że informacje o skuteczności programów szczepień wystarczą do podtrzymania koniunktury.

Wiadomości krajowe

NBP: W czerwcu spadły wszystkie miary inflacji bazowej.    

  • Zgodnie z danymi GUS inflacja CPI spadła w czerwcu z 4,7% od 4,4%r/r. To w dużej części efekt niższej inflacji bazowej. Jak w piątek podał NBP inflacja CPI po wyłączeniu cen żywności i energii spadła z 4,0 do 3,5%r/r, tj. zgodnie z naszymi szacunkami.
  • Naszym zdaniem spadek inflacji bazowej w Polsce jest przejściowy. Wkrótce presję na wzrost cen zacznie generować domykająca się luka popytowa, a  w 2022 zobaczymy inflacyjne skutki podwójnego impulsu budżetowego (inwestycje z Funduszu Odbudowy oraz obniżki podatków z Polskiego Ładu).
  • Ponowny wzrost inflacji CPI wspierać też będzie oczekiwany przez nas wzrost cen żywności, czy choćby zatwierdzone w piątek przez URE podwyżki cen gazu (szacujemy, że dodadzą do CPI ok. 0,1pp). Dlatego spodziewamy się, że wkrótce inflacja CPI w Polsce znowu przyspieszy, do 4,9%r/r w grudniu 2021.

Łon, RPP: Do listopadowej projekcji warto utrzymać stopy bez mian.     

  • Zdaniem E.Łona z RPP jeżeli jesienne prognozy pokażą wyższą ścieżkę CPI niż lipcowa projekcja, warto będzie w jakimś momencie rozważyć możliwość podjęcia przez NBP działań w celu wygaszenia tendencji inflacyjnych. Jednocześnie według Łona nie należy czynić niczego, co mogłoby zagrozić procesowi wychodzenia gospodarki z okresu kryzysu.
  • Wypowiedź uważanego dotychczas za najbardziej gołębiego przedstawiciela RPP jest spójna z tym, co piszemy już od jakiegoś czasu. Naszym zdaniem listopadowa aktualizacja projekcji NBPP będzie kluczowa dla ew. decyzji o zmianie nastawienia w polityce pieniężnej w Polsce.

GUS: w tym tygodniu seria danych z Polski za czerwiec.

  • Dziś poznamy dane z sektora przedsiębiorstw. Spodziewamy się, że zatrudnienie wzrosło w czerwcu o 0,2% w stosunku do maja, a więc nieco wolniej niż miesiąc wcześniej (0,3%m/m). Wówczas zatrudnienie napędzało istotne złagodzenie restrykcji sanitarnych. W czerwcu ten efekt również działał, ale był naszym zdaniem słabszy. Nasza prognoza jest zbieżna z konsensusem. Jesteśmy jednak nieco bardziej pesymistyczni jeśli chodzi o wzrost płac. Spodziewamy się, że wyniósł on 8%r/r, podczas gdy konsensus prognoz to 9,5%r/r. Sądzimy, że sytuacja na rynku pracy nie jest jeszcze na tyle dobra, żeby przełożyć się na silną presję płacową. Właśnie kończy się ochrona miejsc pracy w związku z ubiegłoroczną tarczą finansową PFR i napięcia z tym związane zmniejszą naszym zdaniem siłę przetargową pracowników.
  • We wtorek poznamy wyniki produkcji sprzedanej przemysłu. Przemysł to sektor, który relatywnie najszybciej odrobił straty po szoku pandemii, czego skutkiem jest stopniowo rosnąca baza z ubiegłego roku. Dlatego dynamiki roczne rzędu 30-40% traktujemy już raczej jako historyczną ciekawostkę, w kolejnych miesiącach będą się już one obniżać. Spodziewamy się, że w czerwcu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 20%r/r, a naszą wyższą od konsensusu (+19%r/r) prognozę wspiera rekordowo wysoki odczyt PMI.
  • W środę z kolei publikacja danych o sprzedaży detalicznej. Zakładamy, że w czerwcu wciąż korzystała ona na efekcie otwarcia handlu. Wprawdzie naszym zdaniem nie powtórzymy już tak silnych miesięcznych wzrostów jak w maju, gdy sprzedaż wyrównana sezonowo wzrosła o 12,2% względem kwietnia. Uważamy jednak, że miesięczny wzrost będzie na tyle silny, by w ujęciu rocznym sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 11% wobec 13,9% w maju (konsensus prognoz to +8,4%). Na dobre wyniki sprzedaży w czerwcu wskazują dane Google o rosnącej mobilności Polaków w punkach handlowych oraz ponad 20%r/r w czerwcu wzrost rejestracji samochodów osobowych.

Komentarz rynkowy

  • Ubiegły tydzień zdominowały obawy przed konsekwencjami 4 fali pandemii na świecie. Wysoka liczba zakażeń w UK sugeruje ryzyko ponownego wprowadzania obostrzeń sanitarnych, szczególnie w słabo zaszczepionych gospodarkach. Efektem było umocnienie dolara – para €/US$ spadła z 1,1860 do 1,18. Oczekiwania na dłuższe utrzymanie łagodnej polityki przez główne banki centralne wzmocniły też obligacje, np. rentowność Bunda obniżyła się o 6pb.
  • Umocnienie dolara już tradycyjnie odbiło się na walutach rynków wschodzących. Kurs €/PLN wzrósł z 4,5450 do 4,5850. Krajowe obligacje zyskały w ślad za rynkami bazowymi, choć w mniejszej skali. Rentowność 10latki obniżyła się o około 3pb.

Obawy przed pandemią i łagodny EBC sugerują dalszy spadek €/US$.

  • W tym tygodniu spodziewamy się dalszego umocnienia dolara, para €/US$ powinna dotrzeć do dołków z marca, tj. około 1,17. Z jednej strony cały czas niepokoją doniesienia dotyczące rozprzestrzeniania się pandemii na świecie. Z drugiej odbędzie się posiedzenie EBC. Po zmianie formuły celu inflacyjnego nie można wykluczyć dalszego złagodzenia retoryki banku. Taki scenariusz sugeruje też dalsze spadki rentowności obligacji w Europie i rozszerzenie się spreadu Treasuries wobec Bunda.
  • Po wakacjach obraz bazowych rynków długu powinien się zmienić. W głównych gospodarkach prawdopodobnie dojdzie do dużego wzrostu podaży obligacji, szczególnie w USA. Trudno jednak powiedzieć jak będzie wyglądał przebieg pandemii. Sama zmiana skali podaży powinna jednak wystarczyć aby wywołać wzrosty rentowności. Przebieg pandemii prawdopodobnie określi ich skalę.
  • Oczekujemy również, że do końca roku kurs €/US$ wróci do wzrostu i dotrze do około 1,23. Wsparciem dla euro powinna być poprawiająca się koniunktura, szczególnie po uruchomieniu Funduszu Odbudowy. Wraz ze stopniowym wychodzeniem światowej gospodarki z zapaści po pandemii oczekujemy też odpływu kapitałów z USA na rynki wschodzące.

Złoty nadal pod presją, dalsze umocnienie POLGBs.

  • W tym tygodniu poznamy szereg danych z kraju. Prawdopodobnie to jednak wydarzenia z zagranicy zdeterminują zachowanie obligacji, czy złotego. Naszym zdaniem w ciągu tygodnia para €/PLN dotrze ponad 4,60, prawdopodobnie do 4,63. Sentyment na rynkach powinien pozostać niesprzyjający dla walut rynków wschodzących. Obawy związane z pandemią powinny też gasić oczekiwania na podwyżki stóp w kraju. Taki rozwój wydarzeń powinien natomiast pozwolić na umocnienie POLGBs. Rynek nie wycenia raczej ryzyka napięć z UE i dość prawdopodobne, że tak zostanie biorąc pod uwagę ile razy wcześniej nie doprowadziły one do niczego konkretnego.
  • W wakacje szanse na większe umocnienie złotego nie są duże z uwagi na niepokoje wywołane nasilającą się pandemią. W dalszej części roku spodziewamy się jednak umocnienia złotego. Uważamy, że podwyższona inflacja może skłonić RPP do podniesienia stóp w najbliższych miesiącach. Spodziewamy się też, że przebieg kolejnej fali covid nie będzie tak dotkliwy jak obawia się tego część inwestorów. Na koniec roku oczekujemy zejścia €/PLN do około 4,40.
  • Sytuacja na rynkach bazowych, podyktowana obawami o covid, oraz niskie podaże w kraju sugerują stabilizację lub umocnienie POLGBs do końca miesiąca. Wzrostu rentowności oczekujemy raczej dopiero po wakacjach, lub jeszcze później, tj. gdy zacznie się krystalizować obraz 4 fali pandemii w gospodarce. Rentowności POLGBs powinny wrócić wtedy do wzrostu w ślad za rynkami bazowymi. Powinna temu jednak towarzyszyć kompresja spreadów do Bunda i ewentualnie asset swapów – to efekt ograniczenia nowych emisji netto SPW w tym roku.